Audyt Email Marketingu

Audyt Email Marketingu

Audyt Email Marketingu

Sprawdzam, co dzieje się z leadem po zapisie, ile pieniędzy i sprzedaży tracisz po drodze, i co trzeba uporządkować, żeby maile w końcu zaczęły zarabiać.

Sprawdzam, co dzieje się z leadem po zapisie, ile pieniędzy i sprzedaży tracisz po drodze, i co trzeba uporządkować, żeby maile w końcu zaczęły zarabiać.

Sprawdzam, co dzieje się z leadem po zapisie, ile pieniędzy i sprzedaży tracisz po drodze, i co trzeba uporządkować, żeby maile w końcu zaczęły zarabiać.

Płacisz za każdy lead.
Każdy kontakt kosztuje.

Płacisz za każdy lead.

Każdy kontakt kosztuje.

Płacisz za każdy lead.
Każdy kontakt kosztuje.

Ktoś klika w Twoją reklamę, zostawia email. Płaci za magnet lub zwyczajnie coś go zainteresowało. To nie jest po prostu kolejny adres na liście. To człowiek, za którego już zapłaciłeś reklamą, budżetem, czasem i uwagą.

Budujesz bazę, bo wiesz, że trzeba mieć. Nauczyli Cię tego na kursach i webinarach i akurat tu mieli rację. Twoja baza to Twój kapitał. Twoje zasady, Twój regulamin, Twoja komunikacja. Nikt nie zablokuje Ci jej z dnia na dzień, jak strony na Facebooku czy konta reklamowego.

Problem w tym, że sama baza nie sprzedaje. Sprzedaje to, co dzieje się później: po zapisie, po pierwszym mailu, po pierwszym kontakcie.

A właśnie tam najczęściej zaczyna się chaos.

Lead wpada na listę i nie dostaje nic. Albo dostaje przypadkowe, nieregularne maile, bez sensownej kolejności i bez celu. Czasem komunikacja jest tak zachowawcza, że nie prowadzi do sprzedaży w ogóle. Czasem brakuje automatyzacji, lejków, pomysłu na sprzedaż. Czasem komunikacja zamienia się w gazetkę z promocjami, którą wysyłasz bez planu, byle coś poszło.

A najczęściej wygląda to tak: „o, mamy nowy produkt, to wyślijmy newsletter” do bazy, która od pół roku nie dostała nic sensownego. I potem zdziwienie - jak to, miało działać, sprzedawać, wspierać sprzedaż, a tu otwieralność zerowa, nikt nie klika, o zakupach nie wspominając.

Efekt? Płacisz za kontakty, budujesz bazę, wysyłasz maile, a sprzedaż z email marketingu wciąż nie działa tak, jak powinna. Klienci zapisują się, ale nie idą dalej. Kontakt stygnie. Ludzie zapominają, kim jesteś i po co w ogóle się do nich odzywasz.


Właśnie to sprawdzam w audycie: co dzieje się z leadem po zapisie, gdzie komunikacja się urywa, co nie działa sprzedażowo i co trzeba uporządkować, żeby Twoje maile w końcu zaczęły zarabiać.

Ktoś klika w Twoją reklamę, zostawia email. Płaci za magnet lub zwyczajnie coś go zainteresowało. To nie jest po prostu kolejny adres na liście. To człowiek, za którego już zapłaciłeś reklamą, budżetem, czasem i uwagą.

Budujesz bazę, bo wiesz, że trzeba mieć. Nauczyli Cię tego na kursach i webinarach i akurat tu mieli rację. Twoja baza to Twój kapitał. Twoje zasady, Twój regulamin, Twoja komunikacja. Nikt nie zablokuje Ci jej z dnia na dzień, jak strony na Facebooku czy konta reklamowego.

Problem w tym, że sama baza nie sprzedaje. Sprzedaje to, co dzieje się później: po zapisie, po pierwszym mailu, po pierwszym kontakcie.

A właśnie tam najczęściej zaczyna się chaos.

Lead wpada na listę i nie dostaje nic. Albo dostaje przypadkowe, nieregularne maile, bez sensownej kolejności i bez celu. Czasem komunikacja jest tak zachowawcza, że nie prowadzi do sprzedaży w ogóle. Czasem brakuje automatyzacji, lejków, pomysłu na sprzedaż. Czasem komunikacja zamienia się w gazetkę z promocjami, którą wysyłasz bez planu, byle coś poszło.

A najczęściej wygląda to tak: „o, mamy nowy produkt, to wyślijmy newsletter” do bazy, która od pół roku nie dostała nic sensownego. I potem zdziwienie - jak to, miało działać, sprzedawać, wspierać sprzedaż, a tu otwieralność zerowa, nikt nie klika, o zakupach nie wspominając.

Efekt? Płacisz za kontakty, budujesz bazę, wysyłasz maile, a sprzedaż z email marketingu wciąż nie działa tak, jak powinna. Klienci zapisują się, ale nie idą dalej. Kontakt stygnie. Ludzie zapominają, kim jesteś i po co w ogóle się do nich odzywasz.


Właśnie to sprawdzam w audycie: co dzieje się z leadem po zapisie, gdzie komunikacja się urywa, co nie działa sprzedażowo i co trzeba uporządkować, żeby Twoje maile w końcu zaczęły zarabiać.

Ten audyt jest dla ciebie, jeśli:

  • inwestujesz coraz więcej w reklamy, które mają przyciągać kontakty

  • płacisz za leady, ale po zapisie robi się cisza

  • masz bazę, ale nie umiesz jasno powiedzieć, ile pieniędzy naprawdę z niej wraca

  • wysyłasz maile, ale nie masz pewności, czy one w ogóle pracują

Jeśli czytasz to i myślisz: „w sumie tak, coś tu nie gra”, to bardzo możliwe, że problemem nie jest brak leadów.

Problemem jest to, co dzieje się z nimi później.

Jeśli czytasz to i myślisz: „w sumie tak, coś tu nie gra”, to bardzo możliwe, że problemem nie jest brak leadów.

Problemem jest to, co dzieje się z nimi później.

Co dokładnie sprawdzam w audycie?

Co dokładnie sprawdzam w audycie?

Nie patrzę tylko na to, czy maile się wysyłają.

Patrzę na całość procesu: co dzieje się po zapisie, czy komunikacja ma sens i czy naprawdę prowadzi klienta dalej.

W audycie sprawdzam:

Nie patrzę tylko na to, czy maile się wysyłają.

Patrzę na całość procesu: co dzieje się po zapisie, czy komunikacja ma sens i czy naprawdę prowadzi klienta dalej.

W audycie sprawdzam:

PO ZAPISIE
Co dzieje się z leadem po zapisie?

Czy klient dostaje właściwą komunikację od razu, czy wpada w ciszę, chaos albo przypadkowy ciąg wiadomości.

Czy klient dostaje właściwą komunikację od razu, czy wpada w ciszę, chaos albo przypadkowy ciąg wiadomości.

SEKWENCJE I KAMPANIE
Czy maile mają sens i prowadzą dalej
KAMPANIE
Czy maile mają sens i prowadzą dalej

Sprawdzam sekwencje, newsletter i kampanie sprzedażowe: ich logikę, spójność i to, czy realnie wspierają sprzedaż.

Sprawdzam sekwencje, newsletter i kampanie sprzedażowe: ich logikę, spójność i to, czy realnie wspierają sprzedaż.

BAZA I PRZECIEKI
Gdzie uciekają pieniądze, uwaga i zaufanie

Patrzę, czy Twoja baza naprawdę pracuje, czy tylko rośnie i leży. I pokazuję, w którym miejscu tracisz efekt.

Patrzę, czy Twoja baza naprawdę pracuje, czy tylko rośnie i leży. I pokazuję, w którym miejscu tracisz efekt.

W audycie sprawdzam też automatyzacje, logikę komunikacji, sposób używania bazy i to, co warto poprawić najpierw.

Nie dostajesz ogólników w stylu „warto lepiej pisać maile”.

Dostajesz konkretną diagnozę: co działa, co nie działa i co warto poprawić najpierw, zanim wydasz kolejne pieniądze na reklamy, specjalistów, copy i grafikę.

W audycie sprawdzam też automatyzacje, logikę komunikacji, sposób używania bazy i to, co warto poprawić najpierw.

Nie dostajesz ogólników w stylu „warto lepiej pisać maile”.

Dostajesz konkretną diagnozę: co działa, co nie działa i co warto poprawić najpierw, zanim wydasz kolejne pieniądze na reklamy, specjalistów, copy i grafikę.

Co dostajesz na końcu?

Po audycie wiesz, co w Twoim email marketingu naprawdę działa, a co tylko wygląda, jakby działało.


Nie zostawiam Cię z listą luźnych uwag i tekstem „tu warto coś poprawić”. Dostajesz konkretną diagnozę tego, co dziś nie działa, i plan, od czego zacząć.

Po audycie wiesz:

  • co działa, a co nie działa

  • gdzie dokładnie przeciekają Ci leady, sprzedaż i uwaga klienta

  • co warto poprawić najpierw

  • co możesz zostawić, a co trzeba przestać robić

  • czy wystarczą małe poprawki, czy potrzebujesz większego porządku


Na koniec dostajesz dokument z wnioskami i rekomendacjami, do którego możesz wrócić sama albo ze mną wdrożyć to, co ma sens.


Po tym audycie wreszcie widzisz, co dzieje się po zapisie i dlaczego Twoje maile nie zarabiają tak, jak powinny.

Po audycie wiesz, co w Twoim email marketingu naprawdę działa, a co tylko wygląda, jakby działało.


Nie zostawiam Cię z listą luźnych uwag i tekstem „tu warto coś poprawić”. Dostajesz konkretną diagnozę tego, co dziś nie działa, i plan, od czego zacząć.

Po audycie wiesz:

  • co działa, a co nie działa

  • gdzie dokładnie przeciekają Ci leady, sprzedaż i uwaga klienta

  • co warto poprawić najpierw

  • co możesz zostawić, a co trzeba przestać robić

  • czy wystarczą małe poprawki, czy potrzebujesz większego porządku


Na koniec dostajesz dokument z wnioskami i rekomendacjami, do którego możesz wrócić sama albo ze mną wdrożyć to, co ma sens.


Po tym audycie wreszcie widzisz, co dzieje się po zapisie i dlaczego Twoje maile nie zarabiają tak, jak powinny.

Jak to wygląda w praktyce?

1. Zgłaszasz się do mnie
Piszesz, z czym jest problem i co dziś u Ciebie nie działa tak, jak powinno. Nie musisz mieć tego idealnie nazwanego.

2. Dostaję dostęp do materiałów
Potrzebuję zobaczyć to, co naprawdę działa, a co trzeba poprawić: sekwencje, kampanie, newsletter, formularze, logikę po zapisie i ewentualnie dane, jeśli są potrzebne do oceny.

3. Robię audyt
Sprawdzam, co dzieje się z leadem po zapisie, gdzie komunikacja się urywa, co nie działa sprzedażowo i co warto uporządkować najpierw.

4. Dostajesz diagnozę i rekomendacje
Bez lania wody i bez ogólników. Wiesz, co działa, co przecieka i co warto poprawić od razu.

5. Decydujesz, co dalej
Możesz wdrożyć zmiany po swojej stronie albo wrócić do mnie po dalsze wsparcie. To osobny etap i osobna decyzja.


Nie zaczynamy od „więcej maili”. Zaczynamy od sprawdzenia, dlaczego obecne nie zarabiają.

Co to daje w praktyce?

Co to daje w praktyce?

Na co dzień pracuję w środowisku, w którym email marketing nie jest dodatkiem do biznesu, tylko jednym z jego głównych źródeł przychodu.

Obsługuję komunikację opartą o setki tysięcy adresów email, setki automatyzacji i procesy, które generują miliony dolarów przychodu rocznie.

Wcześniej prowadziłam też kampanie, które zamiast planowanych 130 leadów przyniosły ponad 600.

To nie są „ładne maile do wysłania”. To jest porządkowanie komunikacji tak, żeby przestała przeciekać sprzedaż.

Na co dzień pracuję w środowisku, w którym email marketing nie jest dodatkiem do biznesu, tylko jednym z jego głównych źródeł przychodu.

Obsługuję komunikację opartą o setki tysięcy adresów email, setki automatyzacji i procesy, które generują miliony dolarów przychodu rocznie.

Wcześniej prowadziłam też kampanie, które zamiast planowanych 130 leadów przyniosły ponad 600.

To nie są „ładne maile do wysłania”. To jest porządkowanie komunikacji tak, żeby przestała przeciekać sprzedaż.

Cena

Cena

Audyt Email marketingu

Audyt Email marketingu

To jednorazowy audyt dla firm, które już zbierają leady i chcą zobaczyć, co dzieje się z nimi po zapisie, gdzie przecieka sprzedaż i co warto poprawić najpierw.
To jednorazowy audyt dla firm, które już zbierają leady i chcą zobaczyć, co dzieje się z nimi po zapisie, gdzie przecieka sprzedaż i co warto poprawić najpierw.

Jeśli po audycie będziesz chciał wdrożyć zmiany ze mną, ustalimy to osobno. Najpierw diagnoza, potem decyzja, co dalej.

Jeśli po audycie będziesz chciał wdrożyć zmiany ze mną, ustalimy to osobno. Najpierw diagnoza, potem decyzja, co dalej.

3000 zł netto

3000 zł netto

analiza tego, co dzieje się z leadem po zapisie

analiza tego, co dzieje się z leadem po zapisie

sprawdzenie sekwencji, newslettera i logiki komunikacji

sprawdzenie sekwencji, newslettera i logiki komunikacji

wskazanie miejsc, w których przeciekają Ci pieniądze i sprzedaż

wskazanie miejsc, w których przeciekają Ci pieniądze i sprzedaż

konkretne rekomendacje, co poprawić najpierw

konkretne rekomendacje, co poprawić najpierw

dokument z wnioskami i planem dalszych działań, konsultacja z omówieniem wyników

dokument z wnioskami i planem dalszych działań, konsultacja z omówieniem wyników

To nie są luźne uwagi do maili. To jest konkretna diagnoza tego, co dziś nie działa i co warto naprawić

Najczęstsze pytania:

Ile trwa audyt?
Zwykle od kilku dni do 2 tygodni, w zależności od tego, ile materiału mam do sprawdzenia i jak rozbudowana jest Twoja komunikacja po zapisie.

Co muszę przygotować?
Potrzebuję dostępu do tego, co naprawdę pracuje albo nie pracuje: sekwencji, newsletterów, kampanii, formularzy, logiki po zapisie i ewentualnie danych, jeśli są potrzebne do oceny. Nie musisz mieć wszystkiego idealnie poukładanego.

Czy ten audyt ma sens, jeśli moja baza nie jest duża?
Tak, jeśli już zbierasz leady i coś wysyłasz, ale nie masz pewności, czy to działa. Problemem bardzo często nie jest wielkość bazy, tylko to, co dzieje się z nią później.

Czy ten audyt jest dla mnie, jeśli dopiero zaczynam z email marketingiem?
Nie do końca. Jeśli nie masz jeszcze żadnej komunikacji po zapisie, lepszym rozwiązaniem może być najpierw jej zaprojektowanie od zera. Audyt ma największy sens wtedy, gdy coś już działa, ale nie dowozi tak, jak powinno.

Czy po audycie wdrażasz też zmiany?
Tak, jeśli po audycie uznamy, że to ma sens. Ale to osobny etap. Najpierw diagnoza, potem decyzja, co dalej.

Czy dostanę tylko listę uwag?
Nie. Dostajesz konkretną diagnozę, priorytety i rekomendacje, czyli jasny obraz tego, co działa, co przecieka i od czego warto zacząć.

Czy muszę mieć CRM albo rozbudowane narzędzia?
Nie. Audyt dotyczy tego, co masz teraz. Sprawdzam nie tylko narzędzia, ale przede wszystkim logikę komunikacji i to, co dzieje się z leadem po zapisie.

Co jeśli po audycie okaże się, że problem jest większy, niż myślałam?
To też jest cenna informacja. Lepiej zobaczyć to jasno i wiedzieć, co wymaga większego porządku, niż dalej pompować budżet w coś, co przecieka.

Ile trwa audyt?
Zwykle od kilku dni do 2 tygodni, w zależności od tego, ile materiału mam do sprawdzenia i jak rozbudowana jest Twoja komunikacja po zapisie.

Co muszę przygotować?
Potrzebuję dostępu do tego, co naprawdę pracuje albo nie pracuje: sekwencji, newsletterów, kampanii, formularzy, logiki po zapisie i ewentualnie danych, jeśli są potrzebne do oceny. Nie musisz mieć wszystkiego idealnie poukładanego.

Czy ten audyt ma sens, jeśli moja baza nie jest duża?
Tak, jeśli już zbierasz leady i coś wysyłasz, ale nie masz pewności, czy to działa. Problemem bardzo często nie jest wielkość bazy, tylko to, co dzieje się z nią później.

Czy ten audyt jest dla mnie, jeśli dopiero zaczynam z email marketingiem?
Nie do końca. Jeśli nie masz jeszcze żadnej komunikacji po zapisie, lepszym rozwiązaniem może być najpierw jej zaprojektowanie od zera. Audyt ma największy sens wtedy, gdy coś już działa, ale nie dowozi tak, jak powinno.

Czy po audycie wdrażasz też zmiany?
Tak, jeśli po audycie uznamy, że to ma sens. Ale to osobny etap. Najpierw diagnoza, potem decyzja, co dalej.

Czy dostanę tylko listę uwag?
Nie. Dostajesz konkretną diagnozę, priorytety i rekomendacje, czyli jasny obraz tego, co działa, co przecieka i od czego warto zacząć.

Czy muszę mieć CRM albo rozbudowane narzędzia?
Nie. Audyt dotyczy tego, co masz teraz. Sprawdzam nie tylko narzędzia, ale przede wszystkim logikę komunikacji i to, co dzieje się z leadem po zapisie.

Co jeśli po audycie okaże się, że problem jest większy, niż myślałam?
To też jest cenna informacja. Lepiej zobaczyć to jasno i wiedzieć, co wymaga większego porządku, niż dalej pompować budżet w coś, co przecieka.

Dlaczego możesz mi to powierzyć?

Dlaczego możesz mi to powierzyć?

Na co dzień pracuję jako CRM Campaign Manager dla międzynarodowej firmy edukacyjnej z Izraela.

Odpowiadam za kampanie email marketingowe, komunikację po leadzie, automatyzacje i działania retencyjne w środowisku, w którym email marketing jest realnym źródłem przychodu.

To oznacza, że nie patrzę na email marketing jak na „newsletter do wysłania”, tylko jak na system sprzedaży i utrzymania klienta: od pierwszego zapisu, przez sekwencje i kampanie, aż po retencję i dalszą monetyzację bazy.

Poza pracą etatową pomagałam też firmom zarabiać na email marketingu i kampaniach sprzedażowych, więc wiem, gdzie kończy się samo wysyłanie maili, a zaczyna realny wpływ na wynik.

Dlatego w audycie nie szukam „ładniejszych treści”. Szukam tego, co naprawdę blokuje sprzedaż, przecieka po drodze i nie pozwala Twojej bazie zarabiać tak, jak powinna.

Na co dzień pracuję jako CRM Campaign Manager dla międzynarodowej firmy edukacyjnej z Izraela.

Odpowiadam za kampanie email marketingowe, komunikację po leadzie, automatyzacje i działania retencyjne w środowisku, w którym email marketing jest realnym źródłem przychodu.

To oznacza, że nie patrzę na email marketing jak na „newsletter do wysłania”, tylko jak na system sprzedaży i utrzymania klienta: od pierwszego zapisu, przez sekwencje i kampanie, aż po retencję i dalszą monetyzację bazy.

Poza pracą etatową pomagałam też firmom zarabiać na email marketingu i kampaniach sprzedażowych, więc wiem, gdzie kończy się samo wysyłanie maili, a zaczyna realny wpływ na wynik.

Dlatego w audycie nie szukam „ładniejszych treści”. Szukam tego, co naprawdę blokuje sprzedaż, przecieka po drodze i nie pozwala Twojej bazie zarabiać tak, jak powinna.

Nadal nie wiesz, czy problem jest w mailach, bazie, sekwencjach czy w całym procesie?

Właśnie po to jest ten audyt.

Nie po to, żeby dorzucić Ci kolejne pomysły do wdrożenia, tylko żeby wreszcie zobaczyć, co naprawdę nie działa, co przecieka i od czego warto zacząć.

Jeśli inwestujesz w leady, ale nie masz pewności, czy Twoja komunikacja po zapisie w ogóle zarabia, najpierw potrzebujesz diagnozy. Dopiero potem warto decydować, co dalej.



Nie wiesz, gdzie przecieka? Zacznij od audytu.

Sprawdzę, co dzieje się z leadem po zapisie, co nie działa i co warto poprawić najpierw.

Nie wiesz, gdzie przecieka? Zacznij od audytu.

Sprawdzę, co dzieje się z leadem po zapisie, co nie działa i co warto poprawić najpierw.




Właśnie po to jest ten audyt.

Nie po to, żeby dorzucić Ci kolejne pomysły do wdrożenia, tylko żeby wreszcie zobaczyć, co naprawdę nie działa, co przecieka i od czego warto zacząć.

Jeśli inwestujesz w leady, ale nie masz pewności, czy Twoja komunikacja po zapisie w ogóle zarabia, najpierw potrzebujesz diagnozy. Dopiero potem warto decydować, co dalej.



Nie wiesz, gdzie przecieka? Zacznij od audytu.

Sprawdzę, co dzieje się z leadem po zapisie, co nie działa i co warto poprawić najpierw.

Nie wiesz, gdzie przecieka? Zacznij od audytu.

Sprawdzę, co dzieje się z leadem po zapisie, co nie działa i co warto poprawić najpierw.